Niezwykły Volkswagen Beetle

Ponad siedemdziesięcioletni emeryt pochodzący z Bośni i Hercegowiny, Momir Bojic zasłynął na świecie pomysłem na stworzenie niezwykłego samochodu. Jego  wymarzone auto z pewnością jest wyjątkowe i wygląda niemal jak eksponat muzealny.

To Volkswagen Beetle z 1975 roku, który w całości pokryty jest ponad pięćdziesięcioma tysiącami dębowych desek, przypominjącymi rybie łuski. Zamiana samochodu na  model  „drewniany”, zajęła mu – niebagatela –  całe dwa lata.

Karoseria, wykończenie całego wnętrza, kierownica, kokpit, pedały  – wszystko w samochodzie Momira jest wykonane z drewna. Nawet słynna plakietka Volkswagena na masce jest drewniana. Prawie każda zewnętrzna część samochodu także przeszła modernizację: lusterka boczne i wsteczne, antena, kołpaki, a nawet wycieraczki, otrzymały nową, drewnianą wersję.

Oddana żona i przyjaciółka pomogła upartemu emerytowi spełnić jego marzenie, towarzysząc mu dzielnie we wszelkich pracach.  „Moja żona rzeźbiliśmy wszystko bardzo starannie,  czas nie miał dla nas żadnego znaczenia, nie spieszyliśmy się. Jestem perfekcjonistą, więc uważam, że dokładność detali jest znacznie ważniejsza niż martwienie się o upływ czasu ”- mówi Momir.

Wielu znajomych uznało Momira w trakcie jego pracy za ekscentryka, nie rozumiejąc, czemu poświęca tyle czasu na przerobienie samochodu,  jednak przyjaciele wspierali jego projekt od początku, kibicując i okazując wsparcie w spełnianiu jego wieloletniego marzenia, na które wcześniej nie miał czasu. Pod koniec swojego projektu Momir Bojic sobie nawet pasującą do samochodu  czapkę, oczywiście z dębowych płytek. A na wszystkie pytania o sens takiej pracy zawsze z niezmiennym uśmiechem odpowiadał, że sprawia mu to niebywałą przyjemność.

Na wystawie zabytkowych samochodów w bośniackim mieście Banja Luka samochód Momira wywołał ogólne poruszenie i wielki aplauz, gromadząc tłumy widzów. Pomimo swojego wyjątkowego wyglądu, Volkswagen Beetle jest w pełni funkcjonalny. A Momir Bojic chętnie jeździ nim po mieście, łapiąc zdziwione, ale i pełne podziwu spojrzenia.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.